Droga artystyczna

Droga artystyczna Zdzisława Truskolaskiego 

 

Zdzisław Truskolaski urodzony w 1899 r kończy szkołę w Jaśle i w 1919 r. wstępuje do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Po roku porzuca Akademię, jak sam pisze

"z niechęci do studiów tego typu, a zwłaszcza widząc marne wyniki końcowe kolegów, którzy ukończyli Akademię".

Wraca do Jasła oddając się studiom samoistnym, pracując po 6 godzin dziennie dążąc do możności oddania wizji własnych.

W 1923 r. powraca do Krakowa zarabiając "ornamentyką opartą na elemencie dotychczas nieznanym, tj. natężeniu kierunkowym czarno-białym". Zarabia głównie malując portrety
w Krakowie i Zakopanem. Tam też poznaje i zaprzyjaźnia się ze St. Ig.Witkiewiczem, jak sam pisze " ulegając do pewnego stopnia jego wpływowi".

W tym czasie kończy też studia na UJ otrzymując absolutorium z historii malarstwa i literatury.

St. Ignacy Witkiewicz w "Listach do żony" cz. .II opisując pobyt w Zakopanem (lata dwudzieste) wspomina Zdzisława Truskolaskiego jako swojego "ucznia" (Truskolaski mieszkał u Witkiewicza), oraz , że razem z Jasiem Leszczyńskim pocieszają go. Jan Leszczyński, przyjaciel Truskolaskiego, to autor tomiku poezji wydanego w 1928 r. w Krakowie z ilustracjami Z. Truskolaskiego i późniejszy filozof i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jan Leszczyński (1905-1990) miał majątek w Tarnowcu koło Jasła. Ilustracje te, jak i portrety Janiny Brzostowskiej wskazują na wpływ Witkiewicza. Późniejsze malarstwo Truskolaskiego jest wyraźnie inne.

 

 

      Janina Brzostowska

Janina _Brzostowska__2

 

 

 

 

 

 

 

   Dwa portrety J. Brzostowskiej

   powstałe w czasie pobytu 

   Truskolaskiego w Zakopanym

   u St.I.Witkiewicza.

   Lata 1928 - 1929.

   Janina Brzostowska,

    młodopolska  poetka. 

 

  

 

 

 

 

 

Portrety te są własnością rodziny Brzostowskich w USA.

 

 

W swoim życiorysie pisze: "Nie mogąc dać sobie rady z coraz bogatszymi, własnymi wizjami malarskimi, powróciłem do Jasła zarzucając zupełnie zarobkowanie malarstwem, aby prowadzić studia własne. Od roku 1928 malowałem wyłącznie dla siebie, studiując i rozwiązując zagadnienia malarskie, przeciętnie 8 godzin dziennie. W tym czasie miałem szereg uczniów płatnych i niepłatnych badając na nich tworzenie

i rozwijanie się świadomości plastycznej. Praca nad sobą trwała do 1936 r. tj. 8 lat".

 

Wystawy prac Truskolaskiego rozpoczynają się od 1937 r. wystawą w I.P.S. w Warszawie i we Lwowie w Związku Artystów Plastyków. Mając obiecaną wystawę w 1940 r. w lipcu w war-szawskim IPS, wysyła swoje prace w 1939 r. do Warszawy; prace te prawdopodobnie bezpowrotnie zaginęły.

 

Podczas wojny dalej intensywnie pracuje. W 1944 r. Niemcy niszcząc i okradając Jasło wykradli lub zniszczyli po raz drugi wszystkie jego obrazy. Po wysiedleniu z Jasła mieszka z rodziną  w Krośnie.

 

Tam też nie tylko maluje, lecz tworzy oddział Związku Zawodowego Artystów Plastyków
(w 1944 r. Związek liczy 24 osoby) i prowadzi Szkołę Malarstwa. W 1945 r. organizuje pierwszą po wojnie wystawę prac ZZAP, której katalog wymienia 64 prace 19 malarzy. Dokonania te nie byłyby możliwe bez subwencji (minister Kultury i Sztuki w 1946 r. przyznał 10 000 zł miesięcznej subwencji na założenie i prowadzenie szkoły malarstwa).

 

Zdzisław Truskolaski dużo pisze i publikuje: O krytyce plastycznej, Próba syntezy, Teoria barw, O świadomości malarskiej i wiele innych.

 Prace teoretyczne zamieszcza w wydawanym przez ZZAP piśmie Sztuka i Życie. Tam też znajdują się opinie Z. Truskolaskiego o pracach kolegów malarzy i recenzje z wystaw. Do 1949 r. (do przedwczesnej śmierci) Z. Truskolaski wystawia swoje prace na wielu wystawach: 1946 r. Kraków TPSzP,   1947 r. Rzeszów Wystawa Wiosenna ZPAP, 1949 Łańcut Wystawa ZPAP,   luty 1949 r. Rzeszów wystawa  prac Z. Truskolaskiego.

 

Pierwszą wystawe po śmierci Zdzisława Truskolaskiego, jako wystawę pośmiertną, zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie

w pażdzierniku 1950 r.

Po śmierci Z. Truskolaskiego największą wystawę jego prac zorganizowało Muzeum Okręgowe  Krośnie w 1979 r. Prace jego wystawiane były również w 1986 r. na wystawie malarstwa Polski południowo-wschodniej w Rzeszowie, a w marcu 1997 r. odbyła się wystawa w galerii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

 

 

Aukcja

 

 

 

 

 

     Zdzisław Truskolaski

     1947 r., Kompozycja, olej

 

   Obraz w zbiorach Szymona Truskolaskiego,

   wnuka Zdzisława

 

 

 

 

 

 

 

W Sandomierzu (2007 r.) zorganizowano wystawę najwybitniejszych kolorystów polskich: W. Weissa, J. Cybisa, Cz. Rzepińskiego, P. Potworowskiego, Z. Truskolaskiego i innych. Uwagę recenzenta zwróciła kompozycja figuralna Z. Truskolaskiego.


Muzeum Okręgowe w Rzeszowie zorganizowało w maju 2015 r świetną, profesionalną wystawę "Symfonia pełna barw" prac t.z. kolorystów polskich.  

Przedstawiono pracę czołowych malarzy z okresu pierwszej połowy XX w.ze zbiorów Muzeum w Rzeszowie. W tym oczywiście również pokazano pracę Z. Truskolaskiego.

Do wystawy wydano pięknie opracowany katalog "Koloryści". Katalog opracowany przez Panią Dorotę Rucką-Marmaj. Pani Rucka-Marmaj we wstępie pisze, że pokazane prace są zbiorem obrazów kolorystów tutejszego Muzeum oraz przedstawia  sylwetki kolorystów polskich.


 

 

Z.Truskolaski, Św.Franciszek każe do ryb.

 

Obrazy  Z. Truskolaskiego znajdują się w muzeach w Krośnie, w Rzeszowie, Krakowie, Jaśle oraz w zbiorach prywatnych w Polsce i za granicą.

 

Na zakończenie przytoczę opinie Leona Chwistka, zamieszczoną w artykule "Przyszłość kultury w Polsce", Droga nr 12, 1931 r. str. 953-954:

"Chcę opowiedzieć pewne zdarzenie, które samo w sobie jest zajmujące i godne uwagi. Jeden z młodych moich przyjaciół, bardzo głęboki i bardzo utalentowany artysta, siedział od szeregu lat w Jaśle, nie ustając w pracy konsekwentnej i bardzo ambitnej. Niemniej narażony jest na srogie zawody. Przed paru laty marząc o polichromii fary jasielskiej, wykonał na próbę bardzo zajmujące malowidła ścienne w Kaplicy cmentarnej (sceny męki Pańskiej Zdzisława Truskolaskiego art. malarza, figury naturalnej wielkości, Chrystus w Ogrójcu, Zmartwychwstanie, Pieta).

Było to dzieło tak oryginalne, że powinno by ciągnąc turystów z całego świata, gdyby to było za granicą, Jasło stałoby się Mekką entuzjastów sztuki. Pan burmistrz wraz

z proboszczem jęli radzić nad owymi malowidłami i rychło przeszli do przekonania, że przynoszą one miastu wstyd, że trzeba je czemprędzej usunąć. Jak postanowili tak zrobili. Kaplicę wybielono na glanc, a farę kazano jakiemuś malarzowi pokojowemu wylakierować. Artysta zniósł tę niby hańbę z bohaterstwem i wytrwał na swojej drodze......".

Według Stanisława Witowskiego, malarza jasielskiego, wpływ na zniszczenie dzieła artysty miały wrażenia jakie dzieło to wywoływało na prostych ludziach - niektórzy z przestrachem uchodzili z Kaplicy, były przypadki zemdleń po obejrzeniu dzieła. Ówczesny proboszcz stwierdził, że obrazy przerażają ludzi

 

                        

Więcej o Zdzisławie Truskolaskim znajdziesz:

-        Tadeusz Dobrowolski - Nowoczesne malarstwo polskie (1764 - 1963), t. 3.

-        Maria Grońska - Nowoczesny drzeworyt polski (do 1945 r), Zakład Narodowy Ossolińskich 1971 r.

-        Malarstwo Polski południowo-wschodniej.

-        www.truskolascy.info